Spotyka się
przewodnik z grupą turystów w Lidzbarku i zaczyna oprowadzać.
-Tu jak państwo widzą są trzy głazy pozostałe po ostatnim zlodowacemiu. Kolejne nie ubłąganie zbliża się do naszego miasta ale o tym być może przy następnej wycieczce. Dziś umieszono na nich tabliczki dziękczynne za wieloletnią edukację.
-A oto na wprost kościół. Ciekawostką jest że kościół płoną. Nie tylko kościół zresztą, płonęło przedzamcze, dawno temu ratusz, jak i obecne gorące inwestycje też płoną aż spalą na panewce, ale to ponura strona i tradycja tego upadłego moralnie i etycznie miasta.
-Na górce w dali jest Pałącyk Krasickiego, nie podejdziemy bliżej aby nie zawstydzać mieszkańców stanem tego wspaniałego zabytku.
-A oto moi mili i rzadcy turyści nasz cudowny zamek, symbol siły, dobrobytu i minionych bezpowrotnych sytych i tłustych czasów. Dziś jest to obraz nędzy i rozpaczy jak tez dowód upadku rozsądku, troski o wspólne dobra oraz egoizmu, pomnik wstydu jakim powinno okryć się to całe miasto wraz z mieszkańcami.
-Z chwilę obejrzymy starówkę. Proszę nie zwracać uwagi na w połowie rozgrzebane klomby, to norma tutaj podobnie jest w kilku innych miejscach w mieście i jego okolicach.
-trochę słów o infrastrukturze miasta. Mamy tu mosty w tym dwa wyremontowane a jeden na wpół zawalony. Mamy dwie ładnie nazwane rzeki lecz tylko jedna nadaje się jeszcze do pokazania. Warto wspomnieć że nie dawno miasto postawiło szalet miejski co było sukcesem na miarę do czego by tu przyrównać...chmmmm... O!!! Lądowania człowieka na księżycu. Ulice i chodniki jak wszędzie w zaniedbanych miastach, ale na uwagę zasługuje jedna z ulic potocznie zwana wajsówką. Gdy ją państwo zobaczycie sami zrozumiecie że nie trzeba słów aby zrozumieć dlaczego Lidzbark to takie łądne miasto. Zobaczymy też Wielochowo wraz z wspaniałą plażą, campingiem i punktem gastronomicznym oraz nowoczesny kurort w Kłębowie który powstał dzięki współpracy miejscowych właścicieli domków i urzędu miasta oraz gminy.
-Apropos urzędów miasta, jest to szczególne miasto w tym względzie otóż swego czasu były dwa urzędy a w planach jest trzeci. Skoro jesteśmy przy tym temacie to taka anegdotka krąży po mieście...
W pewnym mieście żył pewien jegomość, zwał się Książę Wiktor. Wiktor miał swego rodzaju słabość do władzy krótko mówiąc ciągle czuł nie dosyt. Pewnego razu doszedł do wniosku, że jak stworzy więcej pałacy w swoim mieście to powiększy swoje terytorium o tyle ile tych pałacy przybędzie. Po zakończeniu prac okazało się że w jego mniemaniu powiększył swój teren trzykrotnie i uradowany sukcesem ogłosił się królem. Niestety królestwo upadło bo zajechał je ekonomicznie.
-Właśnie dochodzimy do murów obronnych. Nie wiele z nich pozostało a i to co jest nie długo zawali się. Jest to niejako kolejny symbol miejscowej władzy jak i społeczeństwa. Tłumaczyć chyba nie trzeba. Ciekawostką jest że w w suchym korycie dawnej fosy będą luksusowe korty tenisowe, Ałła paki i punkty gastronomiczne a może i lodowisko z podziemnym parkingiem.
-Ten oto budynek jak widzicie państwo w trakcie prac rozbiórkowo budowlanych to nic innego jak… kto wie? Nikt nie może wiedzieć bo nawet zatwierdzający projekt nie są zorientowani w tym co robią.
Były spekulacje że ma być to nowa KPP w Lidzbarku, areszt śledczy lub muzeum milicji. Kolorystyka elewacji podpowiada że będzie tu Lidzbarski Dom Kultury Humoru i Rozrywki, w skrócie LDKHR, dla mnie może być nawet DHAD Dom Handlu Artykułami Dowolnymi.
-A już pod nami most przelotowy głównej alterii miejskiej łączący dwie ważne miejscowości na lokalnym szlaku turystycznym tj. Górowo I z Dobrym M. Darujemy sobie walory tego reliktu gdyż zabrakło by czasu aby je wymienić toteż wymienię tylko jeden i chyba najważniejszy. Z tego oto mostu można odbywać długodystansowe skoki do wody bez bandżo. Atrakcje nie opisane, przeżycia wątpliwe zgodnie z istniejącymi statystykami. Jednak proszę zwrócić uwagę na plener jaki panoramę. Co prawda do racławickiej nie sposób jej porównać niemniej jednak widoki warte obejrzenia a oto kilka z nich:
W godzinach rannych z miejscowej oczyszczalni czy mleczarni demonstrowany jest pokaz piany wypuszczany w sposób artystyczny do widocznej pod nami rzeki. Nie sposób opisać jakie walory estetyczne i artystyczne przeplatają się podczas tych pokazów malujących się na czystym lustrze tej pięknej i zapierającej dech w piersiach rzeki.
Następnym są wspaniałe zachody słońca malownicze i nie zapomniane uwieczniane na wielu zdjęciach i obrazach miejscowych artystów ( szczególnie dwóch).
W ciągu dnia można podziwiać piękno miejscowej chluby tj. Góry wraz z widocznymi jej aspektami turystycznymi. Ciekawostką jest że miasto buduje w jej pobliżu termy które z powodu tremy nieco się opóźniają.
-Na koniec chciałbym pokazać państwu nasze oczko w głowie chciało by się powiedzieć w d…. Musimy się jednak udać na krańce miasta które też bywają malownicze ale o tym już poczytacie z fantastycznych folderów turystycznych.
-Jesteśmy na miejscu a przed państwem oto szczególne miejsce tak wyjątkowe i ważne dla miasta jak sam zamek a może i ważniejsze. Oto symbol głupoty, egoizmu i ignorancji, samozadowolenia, marnotractwa i braku szacunku dla mieszkańca tego miasta, demokracji oraz nie uzasadnionego inwestowania i ekonomii inaczej co coraz częściej dotyka naszą ojczyznę ze strony szczególnie wykształconych ludzi. Tym co tak wiele zrobili tym co tak nie wiele chcieli i co tak wiele wielu zakosztuje nie trzeba będzie stawiać pomnika. Oni już sobie pomnik wystawili. Na tym kończymy naszą wycieczkę, ja nie chcę was zanudzać a sam muszę się napić, a raczej zalać pałę na maksa.
Dziękuję państwu za uwagę i zapraszam ponownie. Wyjeżdżając zwróćcie uwagę na nasze wyjątkowe i różniące się od innych witacze.