|
Czy to ten sam budynek? - Nie wiem.
Pierwszy z prawej z wąsikiem, prawdopodobnie szef PRU.
Skończył jako ładowacz w transporcie. Miał wstręt do nauki.
Wiele anegdot słyszałem o nim.
Oto jedna: Przychodził do pracy w długim płaszczu. Pracownik podbiegał, zdejmował mu płaszcz z ramion,on siadał za biurkiem, wyjmował dwa pistolety z za pasa, kładł na biurku i zakładał nogi na biurko.
Druga: Jako już ładowacz pijany, wchodził do kina i sprawdzał bilety.
Może ktoś dopisze inne.
Szczęścia do władz miasto nie miało i nie ma.
Wybierzmy dobrych w przyszłych wyborach.
|