Menu forum
Odpowiedz do tematu Strona 1 z 2
Idź do strony 1, 2  Następny
A niektórzy radni kłamią...
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post A niektórzy radni kłamią... 
Ostatnio wystąpiłem do wspólnoty mieszkaniowej o wypłacenie odszkodowania za wyrządzone szkody podczas remontu budynku.
Zarówno jak firma budowlana tak i administrator o ubezpieczycielu nie wspomnę jednogłośnie uznali że odszkodowanie nie należy się. Ubezpieczyciel nie wypłaci bo wyrządzone szkody nie podlegają warunkom ubezpieczenia. Właściciel firmy budowlanej najpierw zapewnił że naprawi szkody a później wycofał się bo stwierdził że powstałe szkody były już wcześniej choć nie oglądał wcześniej mieszkania i nie wie czy były czy nie były. Natomiast administrator w imieniu wspólnoty mieszkaniowej napisał że szkody powstały w wyniku grubo położonej farby, wilgotnego podłoża lub źle przygotowanego podłoża.
I nic by w tym wszystkim dziwnego nie było bo na to byłem przygotowany mając do czynienia od lat z administratorem, różnymi wykonawcami usług czy członkami zarządu naszej wspólnoty mieszkaniowej gdyby nie fakt, że udzielona przez administratora odpowiedź była podparta na wypowiedzi przedstawiciela A.B.K. który dokonywał oględzin wyrządzonych szkód w moim mieszkaniu. Zbiegiem okoliczności był nim pan radny ( celowo przez małe r). Administrator użył co prawda stwierdzenia że szkody oglądali przedstawiciele A.B.K. ( ale był tylko Pan radny) w obecności ubezpieczyciela ( ale był tylko likwidator szkód a nie ubezpieczyciel) co jest istotne w udzielonej przez A.B.K .odpowiedzi ( szczegóły pozostawię sobie).
Zastanawiające w tym wszystkim jest, że pan radny pracuje od lat w dziale technicznym , czyli rozumiem że zna się na sztuce budowlanej, mimo to nie umie odróżnić rysy pękniętego podłoża farby ( tynk, szpachla) charakteryzującego się długimi nie regularnymi rysami od łuszczenia się farby w wyniku złego przygotowania podłoża farby, lub starej farby lub jak piszą zbyt szybkiego schnięcia farby co jest widoczne w mojej kuchni i czego nie zgłaszałem jako powstałych przy remoncie szkód.
Pan radny wie z czego zrobione jest moje mieszkanie i jak podatne jest na wstrząsy także te nie wielkie i dlaczego prosiłem aby w bliskości mojego lokalu prace przebiegały w miarę delikatnie.
Zawsze miałem zastrzeżenia do Pana przedstawiciela A.B.K. jak i do samego Pana prezesa A.B.K . i nie ja jeden pewnie ale to co zdarzyło się obecnie przechodzi ludzkie pojęcie i za co zamierzam w końcu co niektórych rozliczyć kierując pozew do sądu za WIELOLETNIE DZIAŁANIE NA SZKODĘ.
Dlaczego to wszystko piszę. Zadano mi to pytanie na ostatnim zebraniu wspólnoty gdy członek zarządu pokazał wydrukowane książeczki zawierające moje wypowiedzi z forum ( mam nadzieję, że nie zmienia obecnej branży na wydawniczą z uwagi na to jak zarządzał nieruchomością wraz z administratorem) . Wyjaśniłem że piszę aby co niektórych zawstydzić gdyż jest wolność słowa i za pisanie prawdy nikt nikogo jeszcze w tym kraju nie ukarał ( przynajmniej za demokracji).
Ale to nie tylko dla tego. Profilaktyka jest ważniejsza niż leczenie skutków błędnych decyzji i to już w ogólnym i szerszym tego słowa znaczeniu. Ci co czynią źle winni wiedzieć że jeżeli nie poniosą kary za swoje postępowanie to przynajmniej będą napiętnowani aby inni ci dobrzy wiedzieli z kim przystają i czy nie powinni tych złych omijać szerokim kołem a to już dużo.
Pan radny ( wtedy nie był radnym) kiedyś gdy zgłosiłem szkodę ( zalało mi sufit) stwierdził podczas oględzin, że chcę wyłudzić pieniądze. Nie zadał sobie odrobiny trudu aby ustalić co jest tak naprawdę przyczyną powstania zacieku na moim suficie. PZU wypłaciło odszkodowanie a za jakiś czas A.B.K. usuną usterkę dachu który zaciekał. Tu pokuszę się o stwierdzenie, że jak ma być dobrze skoro takich ludzi na radnych wybieracie?
Dodam, że Pan radny nie widział jak remontują naszą nieruchomość i wad wykonanej usługi gdy był odbiór techniczny prac remontowych jak i inni np. członkowie wspólnoty ( choć to w ich interesie). Jak zwykle Rudakowski widzi a gdy reaguje to trzeba go uziemić… chory upadły naród.
Dlatego trzeba pisać i to jak najwięcej bo to tylko skutkuje choć grożą za to sądami np. Prezydent Szczecina Wink
Z uwagi na to co powyżej zwracam się z prośbą do uczciwych mieszkańców Lidzbarka. Niedługo złożę pozew do sądu przeciwko A.B.K., zarządowi wspólnoty mieszkaniowej, firmie budowlanej która wykonała remont oraz Spółdzielni kominiarz za wieloletnie działanie na szkodę. Mam dużo dowodów na ich nie właściwe działania, olewatorstwo oraz nie kompetencję. Jednak chciałbym poprzeć te fakty innymi i stąd prośba aby wszyscy ci co tak narzekają na A.B.K. czy kominiarzy, składają pisma lub skargi i nic nie załatwiają lub mieli wykonywane usługi przez ową firmę i mają do niej zastrzeżenia aby napisali do mnie nie koniecznie podpisując się. Stwierdzone fakty i tak sprawdzę więc świadków nie potrzebuję chodzi tylko o fakty. W mojej ocenie Pan prezes A.B.K. już dawno nie powinien sprawować tego stanowiska bo tylko szkody robi jak i stwarza zagrożenia ( były u nas dwa pożary sadzy), schody groziły zawaleniem jak i cześć stropu klatkowego o marnowaniu pieniędzy nie wspomnę i innych nie prawidłowościach. Czas z tym skończyć i warto aby nie tylko ja z tym zaczął walczyć bo wszyscy macie prawo rozliczać, pozywać i wymagać i już nie tylko o A.B.K. chodzi ale także o zarządzanie miastem czy wykonując zawód pracując u nie uczciwych i nie rzetelnych pracodawców.
Nie wiem czy wygram, choć prawnik stwierdził że mam rację ale prawo jest jak kij który ma dwa końce, jednak nie wyobrażam sobie walczenia z głupotą i ignorancją przez kolejne sześć lat stąd moja nie odwołalna decyzja. Czyńcie podobnie a szybko sytuacja w Lidzbarku się zmieni na lepsze, rączka rączkę przestanie myć a wam w końcu zacznie się lepiej rzyć. Policja będzie wszystko zauważać i Straż Miejska, Radni i Burmistrz podejmować właściwe decyzje z korzyścią a nie ze szkodą dla miasta i mieszkańców , szpital dbać o pacjentów, Sądy należycie sądzić i można by tak wymieniać bez końca.
O ile Tusk nie wprowadzi wyborów prezydenta tylko poprzez głosowanie Polityków… o co ostatnio zabiega bo emerytura dla premierów nie wypaliła… jeszcze. Do dyktatury i degradacji Ojczyzny droga jak widać prosta ale społeczeństwo może wiele, nie jednostki.

Reklama Google 


Odpowiedz z cytatem
Post KONTAKT. 
andrzejrudakowski@o2.pl
Obaczymy jak społeczeństwo angażuje się w szeszeniu normalności i porządku oraz czy nie ogląda sie tylko na innych ciągle narzekając przy tym.

Odpowiedz z cytatem
Post  
Panie Andrzeju
jeżeli Pan uważa że ma rację to do sądu proszę dołączć ekspertyzę rzeczoznawcy budowlanego z opisanymi usterkami i przyczyną ich powstania zobaczymy czy dla ABKu będzie do śmiechu

Odpowiedz z cytatem
Post  
Wiem z opowiadań, że ABK wykonuje sporo drogich remontów (np. kominów), a potem okazuje się, że g.... zostało zrobione! Shocked

A pieniądze i tak diabli wzięli! Twisted Evil

Następnie ABK (z małą pomocą straży pożarnej Wink ) wręcza dla lokatorów papierek z zakazem palenia w piecach i g.... ich obchodzi, że np. jest zima... Rolling Eyes

A jak się komuś nie podoba to niech sobie założy gaz ziemny! Laughing

Oto i cała filozofia urzędasów z ABK Uwaga Idea

Odpowiedz z cytatem
Post  
Swego czasu A.B.K. był nieco bezczelniejszy bo bezczelnie brał sobie nasze pieniądze. Ani członkowie wspólnoty nie zwrócili na ten ohydny fakt uwagi, ani zarząd jak i osoba która z nie wiedzy płaciłą A.B.K.-owi. Chodziło o pieniążki za najem lokalu mieszkalnego, pominę że utrudniano jego wykup i dzięki mnie właściciel w końcu lokal nabył po sześciu latach najmu i za co haniebnie sie odwdzięczył ostatnimi czasy. Pieniążki zamiast trafiać na konto wspólnoty mieszkaniowej szły do A.B.K.-u. Oczywiście Rudakowski musiał się upomnieć... nikt inny. A.B.K. miał zwrócić pieniążki za sześć lat. Do dziś nie widziałem potwierdzenia zwrotu choć Pani z A.B.K. prowadząca wspólnotę zapewniała że pieniążki A.B.K. przelał na konto wspólnoty. Mam nadzieję że Pan prezes przed sądem potwierdzi wpłatę tych pieniążków potwierdzając że nie kłamię opisując ten fakt.
Co do ekspertyz. Dla mnie one nie potrzebne bo tego rodzaju zdarzenia przerabiam zawsze jak coś robią nad moim stropem... przy remoncie dachu tak było, podczas remontu kominów podobnie i teraz znów podczas ocieplania dachu. Fakty wystarczą tak jak w sprawie wykonanego remontu co uważam za hańbę firmy budowlanej która wykonała remont ( a tak aktywnie przepędzali mnie z terenu prac wzywając Policję, jak i naszego zarządu który choć zmienił swój skład po poprzednim zarządzie to nadal postępował podobnie przez ostatnie co najmniej trzy lata i za co muszę się w końcu upomnieć. Nie wyobrażam sobie że przez kolejne lata będę się szarpał z ludźmi którzy nie lubią jak pokazuje się palcem ale do pokazywania zmuszają a na końcu jeszcze robią złośliwości lub mszczą się.
Smutne jest że członkowie wspólnoty ( choć będą spłacać 10-letni kredyt),
uwag do remontu nie wnoszą ( choć w trakcie prac wątpliwości do jakości świadczonej usługi już były), administrator w obecności Policjantów podczas remontu krzyczał że ja nie jestem budowlańcem i nie znam się oraz że się ośmieszam choć wiele razy udowodniłem jemu nie kompetencję, brak odpowiedzialności i olewatorstwo i co w końcu w obecności Sędziego wyjaśnimy sobie. Już cztery lata temu trzeba było to zrobić ale wydawało się że będzie dobrze jak ich trochę poganiałem i czego konsekwencją były dwa przeglądy budynku ( bo mataczyli w sprawie) a w konsekwencji remont ( choć odwlekali jak mogli niszcząc dalej budynek). Pomyliłem mysląc że będzie już dobrze toteż dziś znów mnie wkurzają i jak zwykle sam walczę o to za co wszyscy powinni się bić w naszej nie ruchomości, o właściwe gospodarowanie pieniędzmi, właściwe zarządzanie mieniem i należytą troskę o nasze wspólne mienie z czym od lat licho a po ostatnim remoncie jestem wręcz porażony... Tynki na klatce schodowej zdradzają brak związania z podłożem ( niektóre miejsca o już ubrudzonej elewacji nie wspomnę) i to jeszcze przed odbiorem technicznym do którego później nikt uwag nie wnosił, są już widoczne pęknięcia tynków elewacji klatki schodowej i kiepskie próby poprawek. Farba na elewacji budynku ( białe zdobienia) już pęka a co będzie za pięć lat jak gwarancja wygaśnie? Lub jak wyjdą ukryte usterki bo remont był w kary godny sposób wykonany. A taka solidna firma, jak to lokatorzy i mieszkańcy chwalili budowlańców, jakie to cuda na mieście budowlańcy zrobili remontując inne budynki aż dech mi w piersi zatkało i serce stanęło. Na stwierdzone nie dociągnięcia A.B.K. odpisuje śmiesznie ( jak zawsze zresztą), że moje zarzuty są nie uzasadnione, że wszystko jest zgodnie ze sztuką budowlaną ( tu to przegięli dowcipnisie), czy z jakimś audytem energetycznym do którego nie mam pretensjo bo nie wiem nawet co zawiera… a zaraz na drugi dzień po złożonych przeze mnie pismach poprawiają co mogą choć deklarowali że nic nie muszą gdyż wszystko gra.
Nawet ekspertyzy nie potrzebne a do śmiechu na pewno co niektórym nie będzie jak trafię na normalnego Sędziego jak nie w Lidzbarku to w wyżej instancji bo tego co zrobili i co działo się od lat darować już nie mogę. Szkoda że muszę chodzić po Sądach bo zabrakło zdrowego rozsądku, ludzkiej życzliwości i wzajemnego szacunku do drugiego człowieka i jego oraz wspólnego mienia. To ludzie ludziom taki los gotują lecz wszyscy czasem za to słono płacą co jeszcze nie raz wielu z przykrością przyzna, to tylko kwestia czasu.

Odpowiedz z cytatem
Post  
Pan Radny jako wzór do naśladowania i z racji pełnionego urzędu oraz stanowiska pracy winien wziąść w obronę obywatela, no chyba że obywatel nie głosował na radnego Wink
Tak poważnie, to chyba po to mamy właśnie Radnych aby służyli pomocą i godnie nas reprezentowali a nie działali naszkodę bez względu na okoliczności i wykonywany zawód. Co na to Pan Radny? Postawi się pracodawcy? czy pozwie obywatela jak Prezydent Szczecina.

Odpowiedz z cytatem
Post  
Radny Radnym ale Pan Prezes A.B.K. od lat bawił się sznureczkiem aż w końcu rozwiązał worek ze zgniłymi ziemniakami które się rozsypały ( na co zarząd wspólnoty z uśmiechem sie przypatrywał klaskając w dłonie i wspierając). Swoim wieloletnim zachowaniem Pan Prezes sprawił, że przez niego inni zaczną być ciągani po sądach od pracowników A.B.K. poprzez wykonujących przeglądy i firmę wykonującą remont po osoby nadzorujące prace i za co niektórym się należy pożądny klaps jak nie solidne lanie.
Szkoda że uczciwy obywatel musi ciągać sie po Sądach bo zabrakło odrobiny rozsądku, namiastki odpowiedzialności i troski oraz wzajemnego zrozumienia i szcunku. Mam nadzieję że Sąd w Lidzbarku będzie obiektywny, wnikliwy i sprawiedliwy w orzeczeniu racji jak i wymierzy należne kary abym w końcu odetchną i nie musiał procesować się kilka miesięcy egzekwując to co powinno być normą a nie wyjątkiem.
Przykre jest tylko to, że ci którym powinno zależeć nie tylko nie upomnieli się o to co ważne ale też szkodzili swoim zachowaniem czyniąc tym samym sobie szkodę a mnie złośliwości i czego darowac nie mogę.

Odpowiedz z cytatem
Post  
Panie Andrzeju ale ja w uczciwość sądu w LW mam duże wątpliwości Embarassed Przykro mi za te słowa i oby sie nie sprawdziły Sad

Odpowiedz z cytatem
Post  
A ja jeszcze tak. Jeszcze wierzę w Sądy i sprawiedliwość do póty, do póki zawiodę się na jednym i drugim. Byłem/miałem przyjemność być sądzony dwu krotnie w Lidzbarskim Sądzie. Najpierw że rzekomo spowodowałem poważne zagrożenie w ruchu drogowym w co trudno było mi uwierzyć z racji dużej odpowiedzialności zawodowej i za którą często obrywam od pracodawców ( świadek wyleciał z hukiem z sali rozpraw) oraz za długi ( dzisiaj) powstałe z winy poprzedniego pracodawcy i zdarzenia losowego egzekwowane na wniosek wspólnoty mieszkaniowej do której mam szczęście/nie szczęście przynależeć ( co prawda trochę się rozkleiłem przed Wymiarem Sprawiedliwości choć nie należę do wylewnych ale sytuacja rzeczywiście była dość opłakana). W jednym i drugim przypadku Sąd w Lidzbarku okazał się wnikliwy, obiektywny i wyrozumiały przez to chyba sprawiedliwy w orzeczeniu wyroku.
Fajnie by było aby w orzeczeniu racji jak i wydaniu wyroku Sąd okazał się podobnie skuteczny w szerzeniu sprawiedliwości na złożony nie dawno pozew o odszkodowanie za wyrządzone mi podczas remontu budynku szkody i w przygotowywanym ( bez względu na wynik pierwszego pozwu) do złożenia pozwu za wieloletnie działanie na szkodę przeciwko zarządowi wspólnoty, firmie budowlanej oraz spółdzielni kominiarz. Paradoksem jest że zgodnie z prawem bo należę do wspólnoty mieszkaniowej, sam sobie wytoczyłem pozew i zamierzam wytoczyć jeszcze drugi Wink Samo życie. Wink

Odpowiedz z cytatem
Post  
Znam trochę inny przykład gdzie sędzina nie potrafiła powstrzymać uśmiechu w dość poważnej sprawie. I jeszcze jeden, ale za nic nie mogę go opisać bo o tym trąbiło prawie całe miasto, a to nie dotyczyło mnie. Pomocy nie było z nikąd.
Nie zawsze sąd jest sprawiedliwy.

Życzę panu dużo szczęścia

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:
Odpowiedz do tematu Strona 1 z 2
Idź do strony 1, 2  Następny
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach