 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 8:43 am |
|
|
| JotDe |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 01 Lip 2007 |
| Posty: 320 |
| Skąd: Lidzbark Warmiński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| elbow napisał: | | ...postawa agnostyczna to taka, która uznaje Boga i jego istnienie za niepoznawalne... |
A co na to "Bóg", czy też raczej Jego rzecznicy?
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich (ludzi), gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
(Rz. I, 19-20)
 |
|
|
|
|
 | Reklama Google |  |
Wysłany: |
|
|
|
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 9:20 am |
|
|
| JotDe |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 01 Lip 2007 |
| Posty: 320 |
| Skąd: Lidzbark Warmiński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| GreenGO! napisał: | | a mi sie wydaje ,że kwestia wiary/nie wiary jest sprawą indywidualną i bez sensu dyskutować o tym....bo po co? przedstawiać komuś swoje racje?przekonywać? |
takim rozumowaniem można podważyć sens dyskutowania w praktycznie każdym temacie  |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 9:32 am |
|
|
| JotDe |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 01 Lip 2007 |
| Posty: 320 |
| Skąd: Lidzbark Warmiński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| elbow napisał: | | Elektrony, fale, komórki są możliwe do empirycznego zweryfikowania, Bóg, jak już pisałem- nie. Czy lepiej z wiarą? No właśnie mi np. nie, nie potrafię naginać sobie umysłu do dogmatu, który jest sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem, trudno. Dlatego w sprawach wiary się nie wypowiadam. |
Widział ktoś elektron? Nie. Wierzymy w jego istnienie na podstawie doświadczeń. Tak samo ludzie wierzą w Boga na podstawie doświadczeń
Przy okazji: elektron od elektronu jest nieodróżnialny, a w takim razie istnieje jeden elektron czy wiele różnych elektronów?
i jeszcze: przeciętny człowiek na temat elektronu też się nie wypowiada, bo go nie doświadcza osobiście, co nie przeszkadza mu z korzystania z jego dobrodziejstwa na co dzień  |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 12:40 pm |
|
|
| GreenGO! |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 25 Sie 2007 |
| Posty: 159 |
| Skąd: Heilsberg |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| JotDe napisał: | | GreenGO! napisał: | | a mi sie wydaje ,że kwestia wiary/nie wiary jest sprawą indywidualną i bez sensu dyskutować o tym....bo po co? przedstawiać komuś swoje racje?przekonywać? |
takim rozumowaniem można podważyć sens dyskutowania w praktycznie każdym temacie  |
o ile ,,każdy temat" jest kwestią powszechną to wiara(to nie poglądy polityczne do których można przekonywać,po prostu się w coś wierzy lub nie) jest sprawa indywidualną i takie rozumowanie w moim przeświadczeniu jest uzasadnione...  |
|
_________________ ,,Ta se zawalcuim!"
,,A kto szura i nie tupie tego wszyscy mają w d**ie!"
...na banku kele chałupy... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 6:30 pm |
|
|
| JotDe |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 01 Lip 2007 |
| Posty: 320 |
| Skąd: Lidzbark Warmiński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| GreenGO! napisał: | ...wiara (to nie poglądy polityczne do których można przekonywać, po prostu się w coś wierzy lub nie) jest sprawa indywidualną i takie rozumowanie w moim przeświadczeniu jest uzasadnione...  |
a ja widzę wielką analogię pomiędzy wiarą a poglądami politycznymi: w jednym i drugim przypadku są pewne główne nurty z którymi ludzie jakoś identyfikują się (w większości) i są indywidualiści. Tak, jak wielu ludzi ma niekonsekwentne poglądy polityczne i trzeba bodźców (dyskusji) do ich weryfikowania, tak samo potrzeba dyskusji w kwestiach wiary. Bo jak to może być, że np. kilkanaście procent zadeklarowanych chrześcijan wierzy w reinkarnację?  |
|
|
|
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 7:24 pm |
|
|
|
JotDe, po co zaraz sięgać aż do "górnej półki" - mam tu na myśli ową "reinkarnację"
Wystarczy czasem, że zwykły [/b]czarny kot przebiegnie komuś drogę
O pasjansach karcianych już nie wspomnę |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 8:12 pm |
|
|
| GreenGO! |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 25 Sie 2007 |
| Posty: 159 |
| Skąd: Heilsberg |
|
|
|
 |
 |
 |
|
JotDe pozwól ,że będe szedł w zaparte i bedę trzymał sie swojego zdania...
Trzeba by się zastanowić co rozumiemy mówiąc,,wiara"... ja rozumiem ,,wiarę" jako absolutne uznanie czegos( zarówno jeżeli chodzi o religię czy mecze reprezentacji), prawda absolutna... Dyskusje- w sensie przekonywania kogoś do wiary w coś -są bez sensowne...bo albo w coś się wierzy albo nie i nie wydaje mi się żeby mówiąc o religii można było przekonywać kogoś żeby uznał naszą rację za prawdę absolutną skoro on ma swoją własna prawdę absolutną(a prawda absolutna jest dla kazdego człowieka jedna)...co innego polityka która głównie opiera się na zdobywaniu poparcia poprzez przekonywanie,dyskusje.....  |
|
_________________ ,,Ta se zawalcuim!"
,,A kto szura i nie tupie tego wszyscy mają w d**ie!"
...na banku kele chałupy... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 9:16 pm |
|
|
| elbow |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 31 Sty 2007 |
| Posty: 110 |
| Skąd: wziąć na piwo? |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| JotDe napisał: | | elbow napisał: | | ...postawa agnostyczna to taka, która uznaje Boga i jego istnienie za niepoznawalne... |
A co na to "Bóg", czy też raczej Jego rzecznicy?
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich (ludzi), gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
(Rz. I, 19-20)
 |
Dowodzenie Boga za pomocą "jego słowa" to circulus vitiosus.
| Cytat: | Widział ktoś elektron? Nie. Wierzymy w jego istnienie na podstawie doświadczeń. Tak samo ludzie wierzą w Boga na podstawie doświadczeń Wink
Przy okazji: elektron od elektronu jest nieodróżnialny, a w takim razie istnieje jeden elektron czy wiele różnych elektronów? Very Happy
i jeszcze: przeciętny człowiek na temat elektronu też się nie wypowiada, bo go nie doświadcza osobiście, co nie przeszkadza mu z korzystania z jego dobrodziejstwa na co dzień Wink |
Zwróć uwagę na to, że istnienia elektronów można dowieść na drodze doświadczeń empirycznych. Mówiąc o doświadczaniu Boga, mówisz o subiektywnym mistycznym doświadczeniu. Jak być może wiesz, żeby doświadczenie było naukowe musi być spełniać warunek między innymi intersubiektywnej sprawdzalności, czego w tym przypadku nie mamy. Wniosek jest taki, że piszemy tu o dwóch różnych poziomach doświadczenia- mistycznym i empirycznym. Nie można ich porównywać, gdyż to zupełnie inne poziomy ontyczne. |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 10:57 pm |
|
|
|
no cóż, buszmena też nie przekonam do tego, by uznał elektron
potrzebna długa praca, aby najpierw przeszedł na wyższy poziom abstrakcji, a to bardzo długotrwały proces...
...ale realny...  |
|
|
|
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 10:59 pm |
|
|
|
hm... znowu jakoś dziwnie to forum działa... można pisać bez logowania...
to wyżej pisałem ja - jotde |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama |
Kontakt |
Pomoc (Zgłoś błędy na stronie)

Uwaga. Mimo, iż dokładam wszelkich starań, aby na stronie były zawsze prawdziwe i aktualne dane, to nie odpowiadam za treści, które są tutaj umieszczone.
|
|
|
|
|
 |