 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 7:07 pm |
|
|
|
| -nic dodać nic ująć-a moze tak bezrobotni niech pozjadają głodnych-i problemy bezrobocia i głodu zostaną rozwiązane?? |
|
|
|
|
 | Reklama Google |  |
Wysłany: |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 7:39 pm |
|
|
| symsarna |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 31 Paź 2006 |
| Posty: 345 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
No cóż , są lekarze dobrzy i źli, dobrzy i źli murarze, tynkarze, księgowe ect....jak również dobrzy i źli nauczyciele.
Praca z młodymi ludźmi z rodzin dotkniętych bezrobociem a co za tym idzie narastającą biedą jest trudna, gdyż degradacja materialna pociąga za sobą zanik aspiracji edukacyjnych dzieci i młodzieży.
Bezrobocie matki powoduje najczęściej odebranie dziecka z przedszkola, ponieważ rodziców nie stać na zapłacenie pobytu dziecka.
Brak pracy lub zatrudnienia w sposób szczególnie negatywny wpływa na ekonomiczną funkcję rodziny.
W rodzinie, gdzie, chociaż jedna osoba jest bezrobotna, zmienia się struktura wydatków, występuje ograniczanie wydatków na wyżywienie rodziny, jej odzież, obuwie.
Gospodarstwo domowe oszczędza na wydatkach na usługi bytowe tj. np. pralnie, fryzjera, na zakup prasy, książek, artykułów przemysłowych.
Pogorszenie warunków materialnych rodziny w wyniku bezrobocia nie rzadko powoduje wzrost przestępczości.
Obniża się status społeczny rodziny, a także status społeczny dzieci w środowisku rówieśników.
Bieda, napięcie i konflikty, niepewność przyszłości, nie tworzą klimatu dla kształtowania pozytywnego systemu wartości oraz wzorców i norm postępowania.
Depresja materialna wpływa bardzo negatywnie na postawę i zachowanie młodych ludzi. Być może dlatego widzimy ich agresję-taki rodzaj uzewnęcznienia buntu, ich „krzyk” bezradności i wołanie o pomoc.
Myślę, że z powodu powyższych przyczyn ,jak również nierówności finansowych 30 szkrabów małych czy dużych w jednej klasie, liczni nauczyciele są bezradni.
|
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 8:31 pm |
|
|
|
Do skodaAP
Masz racje, podzielam Twój post.
Z tym, że to nauczyciele wspólnie z rodzicami powinni domagać sie zmiany polityki. Idiotyzmem jest, ponowna dyskusja nad lekturami, jak nikt lektur nie czyta.
Moje słowa, "...widzimy na mieście." należy rozumieć jako prowokujące. |
|
|
|
|
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 8:41 pm |
|
|
|
Do J-De i innych
Samo pogadanie tu na forum nic nie daje.
Nawet wypowiedziało sie 2-3 nauczycieli.
Problem polega na tym, czy tą sprawę ktoś zainteresował i poruszył na szkoleniach,zebraniach, radach pedagogicznych i innych gremiach poruszających szkolnictwo w mieście i gminie?
Czy komuś się chce, chcieć. |
|
|
|
|
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 9:08 pm |
|
|
| symsarna |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 31 Paź 2006 |
| Posty: 345 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
| ikmr napisał: | , czy tą sprawę ktoś zainteresował i poruszył na szkoleniach,zebraniach, radach pedagogicznych i innych gremiach poruszających szkolnictwo w mieście i gminie?
Czy komuś się chce, chcieć. |
ikmr czy znasz taka wypowiedź dyrektora?:
"........czy Pan/Pani wie,że na Pana/Pani miejsce czeka dwadzieścia podań?
........czy Pan/Pani chce tu nadal pracować czy zostać rewolucjonistą" |
|
|
|
|
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 9:32 pm |
|
|
|
Do symsarna
Właśnie o to chodzi, ryba psuję sie od łba.
Jak szef = "zaścianek", to nic nie poradzisz.
Jedyne wyjście, zmienić szefa, ale jak jest posadowiony po linii partyjnej,
sekciarskiej, lub rodzinnej, - rób swoje, bo powie, że jego i dzieci molestujesz i biedny Twój los. |
|
|
|
|
Wysłany: Wto Kwi 15, 2008 7:36 am |
|
|
| symsarna |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 31 Paź 2006 |
| Posty: 345 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
| ikmr napisał: |
Czy w tej dziedzinie,nic nie da sie zrobić lokalnie, bez łamania przepisów?
ikmr |
Dokonywać zmian mogą tylko ludzie, którzy sami potrafią się zmieniać.
Ta umiejętność jest jednym z podstawowych wymogów, jakim muszą sprostać dyrektorzy szkół i nauczyciele.
Dyrektor Szkoły to Primus Inter Pares", menedżer zarządzający demokratycznie a nie autokratycznie.
Nauczyciel jest dla ucznia a nie uczeń dla nauczyciela. |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto Kwi 15, 2008 3:12 pm |
|
|
|
| ikmr napisał: |
Problem polega na tym, czy tą sprawę ktoś zainteresował i poruszył na szkoleniach,zebraniach, radach pedagogicznych i innych gremiach poruszających szkolnictwo w mieście i gminie?
Czy komuś się chce, chcieć. |
z tego co wiem, to były już przymiarki, ale chyba zbyt mała jest potrzeba lub zbyt mała determinacja zainteresowanych. Proszę się zastanowić, komu ma na tym zależeć? Chyba nie nauczycielom, którzy mają pracę i nie rodzicom, których dzieci to już nie obejmie  |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto Kwi 15, 2008 6:40 pm |
|
|
|
Niech ktoś mądry odpowie mi:
Czy nie można w szkołach każdego szczebla
zorganizować dodatkowych lekcji języków obcych, nieobowiązkowych płatnych?
- Choćby rosyjski,angielski,niemiecki,włoski,francuski i innych w miarę zainteresowań?
Czy to problem wprowadzić dodatkowe lekcje matematyki, fizyki,biologi, historii i polskiego? - / chętnym/.
Czy są trudności, by wprowadzić lekcję w-f dodatkowe po lekcjach.
Czy na przeszkodzie temu stoi lenistwo, głupota ,tępota, nieróbstwo?
/- Czyje?/
Czy prawo na to nie pozwala?
Czy dyrektorom skończyły się instrukcje?
Czy nauczyciele nie maja konspektów? |
|
|
|
|
Wysłany: Wto Kwi 15, 2008 6:48 pm |
|
|
|
Samo wołanie o większe pieniądze wszystkim, nic nie da, a jedynie zostanie dopisane na banknotach jeszcze jedno zero i to bardzo szybko.
Co spowoduje zubożenie wszystkich.
Udowadnianie, że tylko pracą ludzie się bogacą, nie przystoi ludziom inteligentnym. |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama |
Kontakt |
Pomoc (Zgłoś błędy na stronie)

Uwaga. Mimo, iż dokładam wszelkich starań, aby na stronie były zawsze prawdziwe i aktualne dane, to nie odpowiadam za treści, które są tutaj umieszczone.
|
|
|
|
|
 |