 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
 | Dzień na codzień |  |
Wysłany: Sob Gru 02, 2006 8:22 am |
|
|
| Blond |
| Honorowy zrzęda |
|
| |
| Dołączył: 23 Paź 2006 |
| Posty: 581 |
| Skąd: Jak to skąd? Stąd i stamtąd! |
|
|
|
 |
 |
 |
|
No i co? Może być? /od czegoś trzeba zacząć/
Od razu informuję, że na jakis czas przepadłam z Forum, to tylko praca, praca i praca. Podziekowania od kur za zainteresowanie. Czują sie całkiem nieżle, tylko znowu jednej odbija i upomina sie o urlop macierzyński. Trzy lata temu usiadła na 4 jaja w Wigilię i nie odpuścila aż wysiedziala 16 stycznia 4 piękne kurczaki, które dały mi nieżle do wiwatu.
No to na teraz... |
|
|
|
|
 | Reklama Google |  |
Wysłany: |
|
|
|
|
Wysłany: Sob Gru 02, 2006 9:38 am |
|
|
|
Twoje kurki cą chyba w ciepełku szczęśliwe, BABO BLOND.
Wracam ci ja wczoraj wieczorkiem od strony Kłębowa, a tu jakby
duchy przy drodze.
O matko!!!!!!!!! Krówki stoją w zagrodni, pewnie dotąd się pasą przy samiutkim mieście. Księżyc świeci, przy ziemi ciemno jak cholera, a te czarno-białe sobie stoją.
Nawet popytawszy tu i ówdzie, mówią że im jeszcze nie za zimno tak stać. Czy to znak, że zimy rychło nie będzie, czy że gospodarza trzeba by było tak na nockę wyrógować do pilnowania tych krówek???????????????? |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Gru 03, 2006 8:43 am |
|
|
| Blond |
| Honorowy zrzęda |
|
| |
| Dołączył: 23 Paź 2006 |
| Posty: 581 |
| Skąd: Jak to skąd? Stąd i stamtąd! |
|
|
|
 |
 |
 |
|
No cóż, nie bardzo ja sie znam na krowach.
To prawda, ze niejednego gospodarza /nie tylko na wsi ale i w mieście/warto by było: wystawić na pole tak jak te krowy, zaprząc do wozu, byle jak nakarmić, albo wypuścić aby sobie pobiegał /może znajdzie coś na śmietniku/.
Poruszyłeś Gościu ogromnie ważny temat. Opieka nad zwierzętami. Dobra opieka to duży obowiązek.
U nas traktowane one są jak rzecz, a człowiek to pan bez zobowiązań.
To skutkuje sami wiecie czym. Ufajdane piaskownice, cuchnące piwnice, ptactwi wożone samochodami na ubój, a przez szczeliny sterczą ułamane gęsie nogi i cieknie krew.
Czy na terenie miasta można cokolwiek zmienić?????
Moje kury maja sie calkiem nieżle. Maja swój kurnik ze światłem i dogrzewany zimą, mają wolierę i na spacer wychodzą pod kontrolą na jakieś dwie godziny dziennie. Ponieważ od jednodniowych kurczaczków chowały sie przy kocie i psie, wiec uważają, że te stwory nic im zlego nie zrobią. To mój pies nieraz musial wiac z woliery, kiedy to kury chcialy sprawdzić czy np.pazurki są jadalne.
Pozostaje pytanie : Czy na terenie miasta można cos zmienić. Samo schronisko nie rozwiązuje sprawy, to tylko środek dorazny, może jakiś program - Stop - okrucieństwu wobec zwierząt.
No to na teraz... |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama |
Kontakt |
Pomoc (Zgłoś błędy na stronie)

Uwaga. Mimo, iż dokładam wszelkich starań, aby na stronie były zawsze prawdziwe i aktualne dane, to nie odpowiadam za treści, które są tutaj umieszczone.
|
|
|
|
|
 |