 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
 | wyniki |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 7:24 am |
|
|
|
|
 | Reklama Google |  |
Wysłany: |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 7:33 am |
|
|
| Grande |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 11 Sie 2007 |
| Posty: 377 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Do ikmr
W jednym poście piszesz, że nie musi to byś szkoła prywatna w drugim,że nauka to towar
Za dobry towar trzeba zapłacić.
kto miałby utworzyć szkołę elitarną?
Powiat , miasto? Im nie zależy. Swoje dzieci wyślą do Olsztyna do szkoły średniej. Mają środki.
Próbując otwierać taką szkołę przyznaliby się jedni i drudzy do tego, że oświata w L.W kiepsko funkcjonuje. Gol samobójczy. Przyznałbyś się sam, że lenisz się w pracy? Wszystko jest okey. Jedziemy dalej.
W kadrach brak konkurencji i niestety funkcjonuje prawo zasiedzenia. ( grzechy małego miasta) Znamy to z własnych doświadczeń jakie głupoty robią czasami nauczyciele. Z LW polecam geografa p. Lewczuka miałem przyjemność posłuchać jego wykładu. Nawet geografia gospodarcza może być ciekawa jeśli jest tak przedstawiona. Reszty nie znam
Można zrobić listę prawdziwych nauczycieli. |
|
Ostatnio zmieniony przez Grande dnia Nie Wrz 23, 2007 1:18 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 8:20 am |
|
|
|
Grande
Tak. Twierdze, - wiedza jest towarem.
Czym sie różni sklep państwowy,prywatny czy wyznaniowy.
- Tylko obsługą. Czasami wystrojem.
Pokazane w linkach zestawienia liczb są ciekawe i pouczające.
Masz racje "zasiedzenie", skostniałość, "tumiwisizm", powodują degradację.
- Kadry. /Stalin tępił bez litości./
Być może, zamiast reformować, lepiej zbudować od nowa od podstaw.
z nowymi ludzmi w innym miejscu.
Jeżeli urzędnik wysyła swoje dziecko do innego miasta, - precz z takim urzędnikiem. Niech założy firmę melioracyjną i kopie rowy.
ikmr |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 8:48 am |
|
|
|
Swego czasu miałem zaszczyt być na lekcjach.
Takich normalnych nie pod publiczkę.
Nauczyciele ci ,już dawno wyjechali,lub są emerytami.
Obecnych nie znam, wiem tylko, że dobór kadr, nie tylko nauczycielskich,
jest po "koneksjach". Skutki tego, dostrzegamy.
Aby takim sytuacjom zapobiegać, ludzkość wymyśliła demokrację
i wybory powszechne.
Jak może ktoś startować i być popieranym
do "wierchuszki", który zdobywał wiedzę nie w szkole,lesz wieczorową porą z butelką w ręku na cmentarzu. Jaką on tam zdobył wiedzę ?
Ryba od łba sie psuje.
ikmr |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 9:41 am |
|
|
|
Niestety bardzo wiele zależy od tego kto daje pieniądze. Tak jak słyszałem poziom przynajmniej w L.O z niektórych przedmiotów dawniej był beznadziejny (chemia? czytanki dla większych dzieci -kto potwierdzi, kto zaprzeczy) Przy niektórych nauczycielach i ich sposobie nauczania ( nudy) nie dziwię się, że młodzież nie chce się uczyć. Jak z potrawą musi być elegancko podana.
Moja starsza, emerytowany nauczyciel j. polskiego stwierdziła - 70% młodych nauczycieli nie nadaje się do tej pracy. ( bez chęci i brak pomysłów na ciekawe przekazanie wiedzy, zaangażowanie) Jak to zrobić aby dotarło ? Użyć wyobraźni. (sam od czasu do czasu musiałem być nauczycielem, aby rozwalić parę zadań, bo nauczyciel wytłumaczył niedokładnie na lekcji. ( matma ( od 6 mies już nie muszę świetny nauczyciel ) Nauczyciel który świetnie tłumaczy i wymaga. Stara dobra szkoła.
Dawniej takich niepasujących do zawodu, profesorowie na studiach od razu wyłapywali i proponowali zmianę kierunku. ( Uniwerek Gdański)
Zapomniałem dodać po 8 godz. nauki mózg już się wyłącza, po 12 nic nie rozumiesz lub śpisz na ławce . ( wywalony bezpiecznik) Uczniowie to grupa która jeszcze robotę do domu przynosi.
Propozycja nauki od 6 roku zabiera dzieciństwo, a zbyt duże obciążenie mózgu spowoduje zwiększenie przypadków schizofrenii. Ten co nie ma zamiaru sie uczyć i tak nie będzie.
Świat tak jest zbudowany nie wszyscy będą profesorami. Murarz też jest potrzebny.
Grande |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 10:18 am |
|
|
|
Mnie w starej szkole uczono: 6 godzin pracy umysłowej + 6 godzin fizycznej,
Zmiana ta, powoduje zmęczeni i odpoczynek.np matematyka + sport,
biologia + spacer po lesie, języki obce + śpiew , itd......
Ale to stara szkoła, teraz są na pewno inne, nowsze metody.
Aby mieć jakąś nadzieję na przyszłość szukajmy rozwiązania.
Może ktoś wniesie do dyskusji trochę optymizmu.
Wiemy, że jest żle, więc co robić by poprawić, zmienić sytuacje?
Czy szkoła elitarne jest panaceum na problemy?
ikmr |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 10:38 am |
|
|
| Grande |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 11 Sie 2007 |
| Posty: 377 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Do jakiejś dziwnej szkoły chodziłeś. Nauczyciele nie wracali na obiad do domu tylko na kolacje. Musiała to być szkoła wieczorowa. Prawie kamieniołomy dla mózgu.
Poważnie, to plany są dziwnie poukładane np .matma na 7 godzinie lekcyjnej 3x w tygodniu ! ?
Lek dobry, ale nie w LW
Sposób jest.
Zacząć doceniać indywidualne wyniki nauczycieli lub całych szkół np. olimpiady , konkursy, testy ogólnopolskie itp. ( fundowanie różnych nagród, zwiększenie konkurencji między szkołami ).
Np.
Szkoła nr 4 jest najlepsza, w przyszłym roku dajemy tyle, a tyle na ucznia.
Przepraszam w tym roku nr 3 wygrała zwiększamy stawkę odejmujemy 4
Możliwość zapisania ucznia do tej , a nie innej szkoły( rejonizacja ) Zrobić tak jak z lekarzem rodzinnym. Wolny wybór.
Nie ma lepszej motywacji jak finansowa. |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 2:01 pm |
|
|
|
Dobrze mówisz tylko zważ , dodatek motywacyjny ma być dzielony po równo. /równe żołądki/.
Większą władzę muszą mieć dyrektorzy. Albo dotychczasowi wymienieni.
A może szkołami powinni zarządzać menadżerowie a nie pedagodzy?
Dyrektorów może "przywozić w teczkach"?
Może nauczycieli zwalniać jak normalnego pracownika najemnego?
A może jak w Niemczech, nauczyciel słaby jeżdzi na taksówce i dokształcając sie, jest w rezerwie kadrowej.
Jak wiele przed nami. Jak wiele pytań. Ile jeszcze Giertychów trzeba
wymienić, by o tych sprawach głośno mówić.
Zaklepać, zakryć, zagadać sie tego nie da, trzeba działać ale z rozwagą
ikmr. |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 3:03 pm |
|
|
|
A teraz "pogębolę" o nauczycielach.
Pozytywnie.
W szkole jest za dużo biurokracji.
Złe wyposażenie szkół.
Za liczne klasy.
Za obszerny materiał na ilość godzin.
Niskie zarobki.
Brak motywacji.
Za duża odpowiedzialność.
Rodzice upatrują winę nie w dzieciach,lecz w nauczycielach.
Zawiodła reforma z 1999r. - to nieporozumienie.
Zapewnione zatrudnienie.
Sukces, to spotkany uczeń którego nauka interesuje.
Sukces, jak uczeń pożytkuje wiedzę w dalszej nauce.
Proszę o dopisanie dalszych pozytywów.
Kto sie nie zgadza. niech podniesie rękę, napisze post.
ikmr |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 4:56 pm |
|
|
|
Dopisuję pozytyw dla nauczyciela.
Sukces nauczyciela, - poważanie w śród środowiska i to chyba najważniejsze.
Pisze o tych sprawach prosto i otwarcie.
Nie liczę na anonimowość, w każdej chwili można mnie namierzyć.
Jednak może teraz, będę zrozumiany, dlaczego sie nie loguje.
Rozumiem pedagogów , bojących sie "wychylić", no i pisaliby bez błędów.
Doceniam "Grande" za dobre i trafne wypowiedzi, jednakże nie uchodzi
pisać mu o WC - etach, których problem, jednym podpisem tępy
urzędnik załatwi, chyba, że trzeba mu to w sarkastyczny sposób wytknąć.
Cieszy mnie, szybko kręcący sie licznik,to znak,że ktoś chce to czytać,
szkoda, że nie dyskutować.
Ogląd problemu powinien być z każdej strony.
Przedstawiam mój punkt widzenia,Grande swój. A inni ????
Pozdrawiam
ikmr |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama |
Kontakt |
Pomoc (Zgłoś błędy na stronie)

Uwaga. Mimo, iż dokładam wszelkich starań, aby na stronie były zawsze prawdziwe i aktualne dane, to nie odpowiadam za treści, które są tutaj umieszczone.
|
|
|
|
|
 |