 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
 | choroba,ktorej nikt nie rozumie???-rak |  |
Wysłany: Sob Gru 02, 2006 12:59 am |
|
|
| jakub59 |
| Junior |
|
| |
| Dołączył: 14 Lis 2006 |
| Posty: 3 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
| Mamy na forum chorą osobę na nowoczesną chorobę nowoczesnych czasów-nazywa się nowotwór złosliwy. Nie podam żadnych informacji więcej,ale wiem,że ludzie ludzkie postawy i słowa żle oceniają-szkoda. |
|
|
|
|
 | Reklama Google |  |
Wysłany: |
|
|
|
|
Wysłany: Sob Gru 02, 2006 3:25 am |
|
|
| Przemas |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 16 Lis 2006 |
| Posty: 139 |
| Skąd: Lidzbark Warmiński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
... i tu sie mylisz.
Nawet nie wiesz, jak wielu ludzi dokładnie wie co to za choroba, jak wyniszcza chorego i rodzinę, jak trudno jest żyć z tą świadomością. Uwież mi... ja to wiem, inni zapewne też, ale temat ten jest nie na tym Forum.
P.S.
Jeśli Ty lub ktoś Ci bliski choruje, to oprócz odpowiedniej terapii, ważne jest nastawienie ... pozytywne nastawienie.
Pozdrawiam serdecznie... trzymam kciuki |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Gru 02, 2006 8:04 am |
|
|
| SlonkoX98 |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 06 Lis 2006 |
| Posty: 292 |
| Skąd: nie tylko stąd |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Domyślam się, że to Ty jesteś tą osobą?
To w takim razie wiesz o niej dużo, a przede wszystkim to, że każdy z nas jest nosicielem komórek rakowych i tak naprawdę nigdy nie wiadomo, u kogo i kiedy się rozwiną.
Chorują malutkie dzieciaczki, młodzież - i skąd ta choroba?
Ale ja z innej beczki. U nas jeszcze nie tak dawno się śmiano na temat pozytywnego bądż negatywnego nastawienia samego chorego do swojej choroby, mające wpływ na jej przebieg. Duży odsetek lekarzy jeszcze dziś widzi tylko chorobę i medykamenty. nie zauważając pacjenta.
Powiem jedno: trzymam kciuki za chorego.
Nie można stronić od ludzi, od rodziny, trzeba być pozytywnie nastawionym i wierzyć, że kiedyś ta choroba minie. Masz rację, że piszesz o swojej chorobie, nie zamykasz się w sobie. Myślę, że zawsze ktoś wejdzie nas tą stronę i coś napisze.
Trzeba być dobrej wiary, ja chyba rozumiem złość i gorycz, że to właśnie WYBRAŁO MNIE , tylko że złe myśli, złe nastawienie nie pomaga w żadnej chorobie. Spróbuj działać, nawiązać kontakt z tymi, co tą chorobę przeszli. Znam chłopaków którzy grają w piłkę, jeżdżą samochodem i na wycieczki .
Trzymaj się. |
|
_________________ "Tak się ten świat obraca.
jednych podnosi, innych wywraca"
Przysłowie ludowe |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Gru 02, 2006 8:52 am |
|
|
| Blond |
| Honorowy zrzęda |
|
| |
| Dołączył: 23 Paź 2006 |
| Posty: 581 |
| Skąd: Jak to skąd? Stąd i stamtąd! |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Zdaje mi sie, że co-nieco kumam.
Nikt nie wie, co go za chwile spotka.
Mam znajomego, którego taka wiadomość w pierwszej chwili powalila z nóg. Jak ślimak schowal sie w skorupę. Potem jednak glośno powiedzial, ze jest jak jest, wyszedl do ludzi, całkiem nie kryje sie z chorobą. Przeszedl chemię, maświatelania. Otoczenie jest bardzo pozytywnie nastawione do człowieka. Kiedy spotykamy sie rozmawiamy też o jego chorobie, o postępach jakie jako pacjent robi. Ale to nie tylko jedyny temat rozmów. On interesuje sie dalej wszystkim co sie dzieje wokoł.
Od kiedy przestal sobie wmawiać, że jest na straconej pozycji, wypogodniał. Tak naprawde to nigdy nic nie wiadomo i niejeden z takiej choroby wyszedł cało i tylko został bagaz doświadczeń.
No to na teraz... |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Gru 03, 2006 12:23 am |
|
|
| symsarna |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 31 Paź 2006 |
| Posty: 356 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Znam osobiście dwie osoby,które zaatakował nowotwór złośliwy.
Mówiąc najprościej, to ludzie przeżywający ból w środku, niewyrażający emocji na zewnątrz,niewylewni. Przez znajomych i bliskich postrzegani są jako spokojni,niekonfliktowi, dobroduszni, altruistyczni.
W swoim życiu często doznawali strat emocjonalnych.Są naukowe dowody na to,że rak zwykle objawia się po jakiejś traumie.
Oto moje rady :
Rak nie jest wstydem,mów o nim otwarcie i publicznie-w ten sposób dasz Siłę innym chorym zwalczać chorobę a zdrowych nauczysz znajdywać Czas,gdyż człowiek zdrowy na ogół nie myśli, że może zachorować, skupia się na zupełnie innych wartościach: pracy, karierze lub toczy swoje „prywatne wojny”.
Pokonasz raka siłą woli!Wiara w wyzdrowienie, chęć wyzdrowienia, nadzieja, wola walki, przekonanie, iż powrót do zdrowia jest możliwy, stanowią ważny oręż w batalii o życie .
Zacznij zauważać otaczające Ciebie piękno natury.Chodź na spacery.
Nie zapominaj o życiu. Naucz się czerpać z niego przyjemności.
Przygotuj sobie listę rzeczy, które sprawiają ci radość. Codziennie wybieraj chociaż jedną.
Korzystaj z uroków życia.
Zredukuj stres, naucz się sobie z nim radzić.
Niech praca daje ci radość - ciesz się, że ją masz,jeżeli ją masz, niech nie będzie codziennym, morderczym znojem.
Jeżeli nie masz pracy,nie martw się-znajdziesz.
Pamiętaj o sobie, śmiej się często.
Jeśli lubisz pomagać, rób to bezinteresownie. Niech pomoc daje ci wewnętrzną satysfakcję i przyjemność.
Spotykaj się z przyjaciółmi. Jeśli ich nie masz - poszukaj (będzie raźniej). Sprawiaj im małe prezenty (niekoniecznie z okazji) i z radością przyjmuj podarunki od innych.
Nauczyłam się że ważny jest dzień dzisiejszy, że szkoda każdej chwili. Że trzeba patrzeć - na drzewa, widzieć, jak zmieniają barwy. Poczuć wiatr we włosach, jadąc na rowerze. Liczą się małe przyjemności. Kiedy jestem w pracy - pracuję, później robię sporo dla siebie.
Nie można zapominać o sobie, może się przecież nagle okazać, że życie przeciekło nam przez palce. |
|
Ostatnio zmieniony przez symsarna dnia Nie Gru 03, 2006 9:50 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Gru 03, 2006 9:01 am |
|
|
| Blond |
| Honorowy zrzęda |
|
| |
| Dołączył: 23 Paź 2006 |
| Posty: 581 |
| Skąd: Jak to skąd? Stąd i stamtąd! |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Tak jak wcześniej pisalam, nikt nie wie co go za chwile czeka.
Może człowiek wiele planować, a potem nagle szast, prast i wszystko sie urywa - na horyzoncie ciemna chmura - Choroba. Ból, zalamanie, żal i cholera wie co jeszcze. Zaczyna do szewskiej pasji doprowadzac nawet kichnięcie komara. Tylko każdy Czlowiek jest na tej ziemi nieprzypadkowo, kazdy ma coś do zrobienia, nawet jeżeli cierpi. To jego cierpienie moze uświadomić wielu ludziom jak ważny jest dzień na codzień. Ale jak będzie o tym milczał i siedzial jak slimak w ukryciu, to sam sie zagryzie . Nie dobije go choroba, ale sam siebie.
Kiedys, kiedy było mi bardzo, bardzo ciężko - o jednym tylko pamietałam - tanio swojej skóry to nie oddam, bo bardzo ja lubię! I to nie jest żart.
No to na tyle... |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Gru 03, 2006 6:56 pm |
|
|
| symsarna |
| Oldboy |
 |
| |
| Dołączył: 31 Paź 2006 |
| Posty: 356 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
[quote="Przemas Uwież mi... ja to wiem, inni zapewne też, ale temat ten jest nie na tym Forum.
[/quote]
Przemas-zmieniłam na temat INNE.Faktycznie nie pasuje ten temat pod Wyborami.
BB napisała:cyt."... Ale jak będzie o tym milczał i siedzial jak slimak w ukryciu, to sam sie zagryzie . Nie dobije go choroba, ale sam siebie. ...."
BB-MASZ 100% RACJI. |
|
|
|
|
 | Lidzbarczanka |  |
Wysłany: Pon Gru 04, 2006 3:21 pm |
|
|
| Milutka |
| Oldboy |
|
| |
| Dołączył: 26 Gru 2005 |
| Posty: 363 |
| Skąd: z całej Polski |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Tak ta choroba potrafi psychicznie powalić niejednego.Zresztą nie tylko ta choroba bo jest ciut więcej chorób które grożą jak nie śmiercią to kalectwem.Ważne jest nauczenie się z chorobą żyć,umieć cieszyć się z dnia dzisiejszego ale często otoczenie ludzi zdrowych lubi przypominać
(tu zacytuję) "garbatemu ze ma garb" i to jest straszne.W takich chwilach jest ciężej niż ktokolwiek może sobie wyobrazić.
Niestety takich chwil się nie uniknie....
Obojętnie kim jesteś i na co jesteś chory nie lituj się nad sobą,a walcz o każdy dzień i ciesz się nim jakbyś był zdrowy.To ważne w terapii psychicznej.
Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama |
Kontakt |
Pomoc (Zgłoś błędy na stronie)

Uwaga. Mimo, iż dokładam wszelkich starań, aby na stronie były zawsze prawdziwe i aktualne dane, to nie odpowiadam za treści, które są tutaj umieszczone.
|
|
|
|
|
 |