lidzbark
Lidzbark Warminski - strona główna serwisu
Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum miasta Lidzbark Warmiński Strona Główna


Forum Forum miasta Lidzbark Warmiński Strona Główna -> Inne -> Bajkowy Swiat. A dlaczego nie? Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Bajkowy Swiat. A dlaczego nie?
PostWysłany: Sro Cze 01, 2005 9:00 pm Odpowiedz z cytatem
ce_bula
Oldboy
 
Dołączył: 31 Mar 2005
Posty: 119
Skąd: LIDZBARK WARMIŃSKI


Przenosimu się Panie i Panowie w lepszy świat. Świat, w którym nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko jest możliwe, nawet najbardziej bzdurne są miejscu. Przecież nawet życie jest bajką Wink
Cd. z tematu "Co dobrego dzieje się w Lidzbarku"
- SŁońce prażyło, zapach zeschłych traw działał jak trawka. Oko się przymykało.Coś jednak w pewnym momencie orzeżwiło wszystkich. Powoli narastało dudnienie. Dudniła ziemia. Wyrażnie można było już usłuszeć co to jest. To był tentent galopujących koni. Na horyzoncie ukazała się olbrzymia szara chmura. Ktoś podniósł wrzask - "Koniec świata, toć to Tatarzy!" Nie było na co czekać. Tatarzy czy nie, nie było na co czekać. Zerwaliśmy się na równe nogi. - cdn. Kto pisze?

_________________
ce_bula
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Reklama Google
Wysłany:
Automat reklamowy
 


PostWysłany: Czw Cze 02, 2005 10:04 am Odpowiedz z cytatem
Gość
 


Tak to była horda tatarska.Wialismy ile sił w nobach,przez kilka dni i nocy.
Zatrzymaliśmy sie dopiero w osadzie Liwa nad rzeką Łeska.
Osada położona w kotlince z wyrazistym zameczkiem i kosciółkiem
gotyckim.Ludzie pobożni, zyczliwi,usmiechnięci,skorzy do wypitki.
Tu postanowiliśmy odpocząć.
ikmr.
Kto dopisze dalej.
PostWysłany: Pią Cze 03, 2005 9:16 am Odpowiedz z cytatem
Gość
 


-Lidzbark, jak ktoś powiedział, jest miastem wymarłych poetów.
Mieszkańcy lubią, jak inni za nich myslą i robią.


A co dalej sniło mi się?
Z wielkim trudem znalazłem stary, wolny namiot na skraju osady.Założyliśmy
tymczasowe legowisko.Odbyłyśmy krótką naradę.
Postanowiono w pierwszej kolejnośći złożyć wizytę starszyżnie
osady.Bez wielkich problemów,dostaliśmy się rady starszych.
Starszy rady, potężny męszczyzna - parał się kowalstwem,
przedstawił nam pozostałych rady jako warzywka,byli więc:cebula,szczypiorek,
kalofior,pietruszka, rzotkiewka,burak ćwikłow,pastewny,cukrowy,
rzodkiewka i wielu innych - reszty nie pomnę.
ikmr. Dopisz dalej.
PostWysłany: Sob Cze 04, 2005 9:06 pm Odpowiedz z cytatem
pasoDOUBLE
Honorowy zrzęda
 
Dołączył: 08 Maj 2005
Posty: 954
Skąd: Polska


buhahahahaha ikmr nie boisz sie nocnych mar......?

rada starszych obradowała o rozbudowaniu wioski niopodal jeziora weilochowskiego , znaczy radzili o wypoczynku dla rajcow i lowczych ktorzy po trudach codziennego dnia spędzonego na obradowaniu lub polowaniu dla swych kobiet i dzieci mieliby miejsce i czas spedzany w z dala od trosk i rodzin pod opieką pięknych dziewek.......
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
PostWysłany: Sob Cze 04, 2005 10:11 pm Odpowiedz z cytatem
Gość
 


Dziewek, to mieli bez liku, nie bylo branki.
I bardzo były ochocze. My mieliśmy swoje.

Po wszelkich kurtuazjach.Starsz Rady Osady oznajmił:
-U nas lichwy nie ma , ile pożyczysz dla" ważywa" tyle odbierasz, albo, nie.
Waluta -" karbowańce" zielone też.
Chleb pow. po 8 karbowańców.
W osadzie cicho i spokojnie.Burdy zabronione.Złodzieji - brak.
Dostaliśmy jeszcze wiele cennych rad, do stosowania,o nich moze
innym razem.
Oddawszy pokłony i czołobitnosć udaliśmy się na odpoczynek.
Na drugi dzień kazano nam się zgłosić po pracę na rzecz osady.
ikmr. napisz dalej.
PostWysłany: Nie Cze 05, 2005 9:57 am Odpowiedz z cytatem
Gość
 


Ale sen trwał dalej.
Zgłosilismy sie po pracę,zgodnie z sugestią Starszego.
Ponieważ z prowiantem było krucho zgłosiłem się
na zaopatreniowca osady.Marchewka - szef zaopatrzenia strategicznego
zaoferował mi 1100 karbowańców, czując swoje talenta chciałem 1200
Marchewka się obrażił i nie przyjął mnie.Po latach żałował,co sam
stwierdzał wielokrotnie.
W innym kurniku warzywnym uznali,że jestem dobry do mieszania
gliny. Dano mi buty gumowwe, 1750 karbowańców i posłano do roboty.
Tak osiadłem w osadzie na wiele, wiele lat nad rzeką ŁESKA osadzie
LIDA. ikmr. dopisz dalej

Ponieważ będziemy dochodzić do sedna sprawy zaznaczam, to tylko sen i nie ma nic z rzeczywistościa wszelkie podobieństwa sa wyklucone. ikmr.
PostWysłany: Nie Cze 05, 2005 10:20 am Odpowiedz z cytatem
pasoDOUBLE
Honorowy zrzęda
 
Dołączył: 08 Maj 2005
Posty: 954
Skąd: Polska


ahahaha czytam uwaznie jak bedzie sedno zawolam zone buhahahaha
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
PostWysłany: Nie Cze 05, 2005 12:00 pm Odpowiedz z cytatem
Gość
 


Zbliżala się zima należło pomyśleć o nowym namiocie.
Porozmawialem z moim szefem i uzgoaniliśmy,ze udamy się
do buraka pastewnego,który na ten czas dielił namiotami.
,,Trudna sprawa, dużo zachodu, wynk niepewny".
My prosimy tylko o wskazówki, jak zalatwiać, -mówi, mój szef.
"Idzcie do buraka cukrowego,i ustawcie się w kolejkę".
Jak kazał tak zrobiliśmy.
Burak cukrowy przyjął nas wylewnie.W meritum sprawy powiedział:
"Namiot w/g twoich potrzeb kosztuje36 tys.karbowańców,trzeba
stać w kolejce 12 lat". Nas to nie interesuje,nam trzeba już,- powiedział
szef. "A mnie nie interesują wasze potrzeby,chyba, chyba,chyb.......
że pożyczycie NAM 10 tys karbowańców".Zawirował mi świat.
Za miesznie gliny za 1 m-c 1750 karbowańców,a tu tyle?
Nie przejmuj się, załatwimy. - powiedział szef. Załatwil.
Kiedy rozdawali kłody podpierające drzwi namiotu,każdy wchodził oddzielnie.
Burak cukrowy znowu zarządał 10 tyś krbowańców.Byłem już mądrzejszy
i powiedziałem,że ja takich kłod mam bez liku. ikmr Dopisz dalej. cdn.
PostWysłany: Nie Cze 05, 2005 12:01 pm Odpowiedz z cytatem
Gość
 


Zbliżala się zima należło pomyśleć o nowym namiocie.
Porozmawialem z moim szefem i uzgoaniliśmy,ze udamy się
do buraka pastewnego,który na ten czas dielił namiotami.
,,Trudna sprawa, dużo zachodu, wynk niepewny".
My prosimy tylko o wskazówki, jak zalatwiać, -mówi, mój szef.
"Idzcie do buraka cukrowego,i ustawcie się w kolejkę".
Jak kazał tak zrobiliśmy.
Burak cukrowy przyjął nas wylewnie.W meritum sprawy powiedział:
"Namiot w/g twoich potrzeb kosztuje36 tys.karbowańców,trzeba
stać w kolejce 12 lat". Nas to nie interesuje,nam trzeba już,- powiedział
szef. "A mnie nie interesują wasze potrzeby,chyba, chyba,chyb.......
że pożyczycie NAM 10 tys karbowańców".Zawirował mi świat.
Za miesznie gliny za 1 m-c 1750 karbowańców,a tu tyle?
Nie przejmuj się, załatwimy. - powiedział szef. Załatwil.
Kiedy rozdawali kłody podpierające drzwi namiotu,każdy wchodził oddzielnie.
Burak cukrowy znowu zarządał 10 tyś krbowańców.Byłem już mądrzejszy
i powiedziałem,że ja takich kłod mam bez liku. ikmr Dopisz dalej. cdn.
PostWysłany: Pon Cze 06, 2005 12:41 pm Odpowiedz z cytatem
Gość
 


A ja śniłem dalej.
Dla wygody sprawilem sobie rumaka, maści jakiej na owe czasy nie miał
nikt w osadzie. Pech chciał,przetrącono mu kopyta.Zgodnie ze zwyczjem
wezwałem weterynarzy na oględziny i postawienia diagnozy.
Diagnoza brzmiała, "Do leczenia, koszty zwrócimy".
Rumaka wyleczono jak umiano,karbowańce skasowano,o sprawie zapomniano. Nagle wpada do mnie kalafiorek i prosi o pożyczkę.
Kto nie poratuje biednego w potrzebie? 500 karbowańców nie majątek.
Po tygodniu przychodzi posłaniec z karbowańcami. Ile radości?.ikrm.
cdn. dopisz dalej.
Bajkowy Swiat. A dlaczego nie?
  Forum Forum miasta Lidzbark Warmiński Strona Główna -> Inne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie GMT  
Strona 1 z 3  
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



lidzbark Reklama | Kontakt | Pomoc (Zgłoś błędy na stronie) warmiński
Uwaga. Mimo, iż dokładam wszelkich starań, aby na stronie były zawsze prawdziwe i aktualne dane, to nie odpowiadam za treści, które są tutaj umieszczone.
Projekt i realizacja Artur Pleskot © Wszystkie prawa zastrzeżone
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group  phpBB SEO
lidzbark